Firma wolna od tytoniu

Palenie kosztuje – i palaczy, i ich pracodawców. Kwoty idą w miliony

Powszechnie wiadomo, że palenie powoduje problemy zdrowotne, często prowadzące do poważnych chorób, a nawet śmierci. Palacze tracą także urodę i czas – oraz pieniądze, i to nie tylko własne. Wynikające z „przerw na papierosa” straty przedsiębiorstw sięgają nawet kilku tysięcy złotych rocznie za palącego pracownika.

Czas to…

Przeciętny polski palacz wypala około 17 papierosów dziennie. Jeśli w ciągu dnia robi sobie pięć kilkuminutowych przerw „na papieroska”, to w ciągu 250 dni roboczych daje to około 160 „przepalonych” godzin pracy. – Oznacza to, że traci w ten sposób około 20 dni roboczych w roku. Dla jego pracodawcy jest to więc koszt nawet rzędu kilku tysięcy złotych rocznie, a dla samego palacza to wymierna strata pieniędzy, które – dosłownie – uchodzą z dymem – mówi Patrycja Kosińska z departamentu funduszy europejskich Pracodawców RP, organizatora projektu „Nie palę, bo…”, skierowanego do palących pracowników i ich pracodawców.

Jak rozwiązać ten problem?

Z punktu widzenia pracodawcy, mogłoby się wydawać, że wyjściem będzie wprowadzenie całkowitego zakazu palenia. Takie rozwiązanie może jednak spowodować, że palący pracownicy będą się ukrywać ze swoim nałogiem. Kluczem do odpowiednich działań jest zrozumienie pracowników oraz przedstawienie im właściwych rozwiązań. – Rozwiązaniem jest wprowadzenie skutecznego programu antynikotynowego i pokazanie pracownikom, co mogą zrobić podczas krótkiej przerwy – zamiast wychodzić na papierosa. To główne przesłanie naszej kampanii – mówi Patrycja Kosińska. – Jak zacząć? Na początku warto opracować wraz ze współpracownikami wspólny plan pomocy, który stanie się częścią polityki dotyczącej palenia i niepalenia wyrobów tytoniowych i wyrobów powiązanych w zakładach pracy. Następnie bardzo ważna jest komunikacja tych założeń – sukces dadzą tylko konsekwentne działania. Pamiętajmy, że celem nie jest zmuszanie pracowników do rzucenia palenia, tylko wspieranie ich w tym zakresie.

Projekt „Nie palę, bo…” to akcje informacyjno-edukacyjno-profilaktyczne prowadzone w miejscach pracy w całym kraju. W jej ramach zaplanowano m.in. roadshow z mobilnym gabinetem medycznym oraz działania online, które pomogą pracodawcom skutecznie dotrzeć do pracowników. Działania są prowadzone językiem korzyści – jej adresaci przekonają się na przykładach, jakie pozytywne skutki dla zdrowia i ciała, a także dla życia zawodowego, daje rzucenie palenia. – Dla osoby walczącej z nałogiem bardzo ważne jest wsparcie ze strony pracodawcy, zapewnienie jej odpowiedniej motywacji. To ona jest bowiem czynnikiem decydującym o sukcesie w walce z nałogiem – podkreśla koordynatorka projektu.

Zdrowie pracowników

Wprowadzanie działań antynikotynowych w przedsiębiorstwach jest ważne nie tylko pod kątem strat finansowych, jakie ponoszą pracodawcy, gdy ich pracownicy są na przerwie „na papierosa”. Jak wskazują autorzy raportu „Smoking and absence from work”[1], palący pracownik jest średnio 33% częściej nieobecny w pracy niż niepalący. Palący pracownicy są również mniej zdyscyplinowani oraz gorzej znoszą sytuacje stresowe. Skuteczna profilaktyka wpłynie korzystnie na zdrowie, samopoczucie oraz efektywność palaczy, którzy osobiście odczują pozytywne skutki rzucenia nałogu.

[1] Addiction. 2013 Feb;108(2):307-19. doi: 10.1111/add.12015.Smoking and absence from work: systematic review and meta-analysis of occupational studies.

Logo Pracodawcy RP Logo Narodowy Program Zdrowia Logo Ministerstwa Zdrowia